Niedziela, 30 sierpnia 2026
Imieniny: Róża, Szczęsny, Feliks
Polityka Krajowa 12.08.2026 Wideo

Premier Tusk w Gdyni: „Wicher” na wodzie, Polska staje się morską potęgą

Premier Donald Tusk uczestniczył w Gdyni w uroczystym chrzcie fregaty „Wicher” – pierwszej jednostki z programu „Miecznik”. To początek wielkiej modernizacji polskiej floty, która ma wzmocnić bezpieczeństwo Bałtyku i narodowy przemysł stoczniowy.
Wideo Premier Tusk w Gdyni: „Wicher” na wodzie, Polska staje się morską potęgą

Chrzest fregaty „Wicher” – historyczny moment dla polskiej floty

W Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się uroczystość chrztu pierwszej fregaty rakietowej „Wicher”, zbudowanej w ramach rządowego programu „Miecznik”. To wydarzenie o przełomowym znaczeniu dla Marynarki Wojennej RP – jednostka jest pierwszą z trzech planowanych fregat, które w nadchodzących latach zasilą polską flotę. Premier Donald Tusk, który wziął udział w ceremonii, podkreślił, że polski przemysł stoczniowy – zarówno cywilny, jak i wojskowy – jest dziś powodem do dumy, a nowoczesne technologie i tysiące miejsc pracy to efekt konsekwentnej polityki państwa.

Matką chrzestną okrętu została Agata Ziemiańska, żona wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego, Inspektora Marynarki Wojennej. To ona nadała jednostce imię „Wicher”, nawiązujące do tradycji polskich okrętów i siły żywiołu, który ma symbolizować gotowość bojową. Uroczystość zgromadziła przedstawicieli rządu, wojska oraz pracowników stoczni, którzy przez lata pracowali nad tym projektem. Premier spotkał się z nimi osobiście, dziękując za zaangażowanie i podkreślając, że ich praca to fundament polskiego bezpieczeństwa.

Program „Miecznik” – 15 miliardów złotych na nowoczesne okręty

Program „Miecznik” to jeden z najważniejszych projektów modernizacji Marynarki Wojennej RP, o łącznej wartości 15 mld zł. W jego ramach powstaną trzy fregaty: „Wicher”, „Burza” i „Huragan”. Pierwsza z nich jest już gotowa, a wkrótce ruszą prace nad kolejnymi jednostkami. Co istotne, w realizację programu zaangażowane są zarówno firmy państwowe, jak i prywatne, a udział polskich technologii i kompetencji ma być kluczowy. To oznacza, że pieniądze z budżetu państwa pozostają w kraju, wspierając rodzime zakłady i inżynierów.

Projekty fregat typu „Miecznik” powstały już w latach 2013–2014, jednak na chrzest pierwszej jednostki trzeba było czekać ponad dekadę. Dziś, kiedy „Wicher” zszedł na wodę, można mówić o przełomie – polska stocznia udowodniła, że potrafi realizować skomplikowane projekty wojskowe na światowym poziomie. Premier Tusk zwrócił uwagę, że polska wersja fregaty jest nowocześniejsza i efektywniejsza niż zachodnie prototypy, co budzi zazdrość zagranicznych obserwatorów. To nie tylko prestiż, ale przede wszystkim realne wzmocnienie zdolności obronnych.

„To są wielkie inwestycje, jak statki Wicher, Burza i Huragan. W sumie program „Miecznik” to 15 mld zł. Wszystko z udziałem polskich firm i polskich technologii. Dziś mówimy nie tylko święte słowa – niech żyje Polska, ale również: niech żyje Gdynia!”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Bezpieczeństwo Bałtyku i współpraca z sojusznikami

Fregaty „Miecznik”, obok przyszłych okrętów podwodnych z programu „Orka”, będą stanowić główną siłę bojową polskiej Marynarki Wojennej. To kluczowy element odstraszania potencjalnego agresora, który – jak podkreślił premier – „zastanowi się wiele razy, zanim podejmie wrogie działania”. Polska strategia zakłada maksymalne zacieśnienie współpracy militarnej i politycznej ze Szwecją, Finlandią, Norwegią oraz państwami bałtyckimi. Wspólna kontrola Bałtyku przez NATO oraz program „Tarcza Wschód” to fundamenty nowego systemu bezpieczeństwa w regionie.

Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun zwrócił uwagę na strategię „local content”, która zakłada jak największy udział krajowych firm, produktów i technologii w realizowanych inwestycjach. Dzięki temu Polska buduje własne kompetencje na przyszłość i odbudowuje to, co wydawało się niemożliwe – największe inwestycje w historii we wszystkich obszarach. Pełnomocnik Rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa, wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, dodała, że w historii Polski nie było tak dużych zakupów dla Marynarki Wojennej. Wspomniała także o okręcie „Ratownik”, który jest finansowany z mechanizmu SAFE, co pokazuje, że współpraca ponad podziałami przynosi konkretne efekty.

„Za granicą z zazdrością patrzą na to, jak wygląda polska wersja fregaty – rozwiązanie nowocześniejsze i efektywniejsze niż zachodnie prototypy jednostek. Z wielką satysfakcją mogę ogłosić, że mamy polski sukces”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Co to oznacza dla mieszkańców Chojnic i regionu?

Choć stocznia w Gdyni oddalona jest od Chojnic o ponad 100 kilometrów, decyzje o modernizacji Marynarki Wojennej mają bezpośredni wpływ na nasz region. Pomorskie to nie tylko Trójmiasto – to także powiat chojnicki, gdzie wiele firm z sektora metalowego, elektromaszynowego i usługowego może stać się podwykonawcami dla stoczni i przemysłu obronnego. Już teraz lokalne przedsiębiorstwa, takie jak Zakłady Urządzeń Technicznych „ZUT” w Chojnicach, specjalizują się w produkcji elementów stalowych, które mogą być wykorzystywane w budowie okrętów. Rozwój przemysłu stoczniowego to także nowe miejsca pracy dla mieszkańców całego regionu – od inżynierów po pracowników fizycznych.

Dla chojniczan istotne jest również to, że silna marynarka wojenna to bezpieczeństwo szlaków handlowych na Bałtyku, a co za tym idzie – stabilność gospodarcza całego regionu. Porty w Gdyni i Gdańsku obsługują ogromne ładunki, a ich ochrona to gwarancja, że towary docierają do polskich firm, w tym tych z naszego powiatu. Dodatkowo, inwestycje w energetykę wiatrową na Bałtyku, o których wspominał premier, mogą przynieść korzyści lokalnym społecznościom – od nowych miejsc pracy przy serwisowaniu turbin po niższe ceny energii w przyszłości.

Polska morską potęgą – plany na przyszłość

Premier Tusk nie pozostawił wątpliwości: „Polska otworzyła się twarzą i sercem w kierunku morza. Będziemy morską potęgą i to w wymiarze militarnym”. To deklaracja, która wykracza poza same okręty – obejmuje rozwój portów, energetyki wiatrowej, gazoportów, terminali oraz budowę elektrowni jądrowej. Wszystkie te inwestycje mają wspólny mianownik: uniezależnienie Polski od zewnętrznych dostaw i wzmocnienie suwerenności energetycznej i militarnej.

Po zbudowaniu zamówionych okrętów dla Marynarki Wojennej, gdyńska stocznia będzie mogła rozpocząć budowę podobnych jednostek dla państw sojuszniczych – na eksport. To otwiera nowe rynki i możliwości dla polskiego przemysłu, który przez lata był w kryzysie. Premier podkreślił, że w kwestii bezpieczeństwa nie może być sporów politycznych – jedność narodowa i wysiłek finansowy to warunek, by żaden wróg nie ośmielił się zaatakować Polski. „Będziemy krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości regionu i całej Europy” – dodał.

  • 15 mld zł – wartość programu „Miecznik” na budowę trzech fregat
  • 3 okręty – „Wicher”, „Burza” i „Huragan” – powstaną do 2031 r.
  • 2013–2014 – lata prac projektowych nad fregatami typu „Miecznik”
  • Program „Orka” – przyszłe okręty podwodne, które uzupełnią flotę
  • Mechanizm SAFE – finansowanie okrętu „Ratownik”

Dla mieszkańców Chojnic i całego Pomorza to sygnał, że region staje się kluczowym punktem na mapie bezpieczeństwa Polski. Inwestycje w stocznie, porty i energetykę morską to nie tylko wielkie liczby w budżecie, ale realna szansa na rozwój lokalnych firm i nowe miejsca pracy. Jedno jest pewne – polska flota wraca na morze, a wraz z nią nadzieje na silniejszą i bezpieczniejszą przyszłość.